Od 1993 r. pracował w Wielkopolskim Banku Kredytowym (obecnie BZ WBK), był zastępcą dyrektora departamentu złych kredytów. Wtedy członkiem rady nadzorczej tego banku był już Jan Kulczyk.

W 1989 r. Morysiak rozpoczął pracę w Towarzystwie Przemysłowca Polskiego, spółce-córce Drewbudu - słynnej firmy Piotra Bykowskiego. Miała ona zrewolucjonizować rynek mieszkaniowy, a skończyła klapą. Wiele osób straciło swoje oszczędności. W TPP Morysiak zajmował się naborem kadr. Wkrótce przeszedł do samego Drewbudu.

- Pracował tam w dziale marketingu. W lutym 1991 r. odszedł do Banku Staropolskiego razem ze strategiem finansowym Drewbudu Agenorem Gawrzyałem - mówi "Gazecie" Piotr Bykowski.

Gawrzyał (obecnie prezes Warty), nazywany prawą ręką Kulczyka, w Staropolskim został wiceprezesem, Morysiak zaś - dyrektorem departamentu przekształceń własnościowych.

Bank szybko trafił pod kontrolę Bykowskiego. Tuż przed tym, w marcu 1993 r., Morysiak i Gawrzyał przeszli do WBK.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej