Lis został zawieszony wczesnym popołudniem, po kilkugodzinnych naradach szefów TVN. Potem trwały rozmowy z Lisem. Według naszych nieoficjalnych informacji zarząd TVN chciał, by Lis w poniedziałkowych "Faktach" wygłosił oświadczenie, że nie zamierza ubiegać się o prezydenturę, bo w tekście w tygodniku "Newsweek" nie ma dementi Lisa, że nie chce kandydować w wyborach.

Lis zgodził się na oświadczenie w "Faktach", ale chciał powiedzieć, że nie zamierza ubiegać się o fotel głowy państwa, dopóki pracuje w TVN.

Na to nie zgodzili się szefowie. Postawili warunek: Lis wróci na wizję, jeśli na piśmie oświadczy, że nie będzie ubiegać się o prezydenturę. Lis odmówił.

Dlatego dzisiejsze wydanie "Faktów" poprowadził Bogdan Rymanowski.

Maciej Sojka, prezes TVN 24, któremu podlega redakcja "Faktów", pytany o powody zawieszenia Lisa odparł: "Nie mam w tej sprawie nic do powiedzenia".
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej