Warszawski sąd okręgowy po raz czwarty uniewinnił oskarżonego o śmiertelne pobicie Grzegorza Przemyka byłego zomowca, dziś policjanta w Biłgoraju, 41-letniego Ireneusza K.

Były ZOMO-wiec nie kryje twarzy przed fleszami, doskonale wie, że sąd zabronił ujawniać jego wizerunku, że najprawdopodobniej znów usłyszy: Niewinny. - Czuję się jak zwierze w klatce - rzuca do reportera "Gazety".

Na sali dziesiątki dziennikarzy, przyjaciele z klasy Grzegorza, 20-lat starsi, wśród nich Cezary F., który za śmierć Grzegorza zapłacił najwyższą cenę, kilku sędziów.
Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej