Hubert Salik: Strategia informatyzacji przyjęta w tym tygodniu przez rząd składa się głównie z haseł i celów. Jak będą one wdrażane?

Wojciech Szewko*: Formuła strategii jest charakterystyczna dla Unii Europejskiej i w oparciu o jej projekty ten dokument został stworzony. Znajdują się tam konkretne zobowiązania ministerstw do przygotowania w konkretnym czasie poszczególnych zadań. Dzięki tej strategii, jeśli resorty przyjęły na siebie jakieś zobowiązania, muszą to umieścić w swoich budżetach.

Na podstawie tej ramowej strategii muszą powstać między innymi regionalne strategie informatyzacji. Będą one później służyły składaniu wniosków o pozyskanie pieniędzy z funduszy strukturalnych. Tylko te działania, które znalazły się w strategii i znajdą się w przygotowywanych na jej podstawie programach operacyjnych, będą realizowane przez rząd.

W tej strategii największa odpowiedzialność spoczywa na innych niż MNiI ministerstwach.
Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej