Okazja kupna markowego walkmana czy aparatu fotograficznego za złotówkę i przecena blisko 3 tys. artykułów skusiła wielu łodzian do udania się na nocne zakupy. Wyprzedaż rozpoczęła się o północy z czwartku na piątek w centrach handlowych M1 przy drodze wylotowej na Warszawę oraz w Galerii Łódzkiej przy al. Piłsudskiego w centrum miasta. - Parkingi i drogi dojazdowe do M1 zakorkowane były już o godz. 22 - opowiada Hubert Górecki, który zrezygnował z zakupów. - Nie można było ani wjechać na parking, ani wrócić do domu.
Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej