Stargard Szczeciński dostał zielone światło od Rady Ministrów pod koniec lipca. Starania miasta o zmianę nazwy trwały jednak kilka lat. Samorząd przekonywał już wcześniej, że obecna nazwa budząca skojarzenia ze Szczecinem ogranicza miasto. Na przeszkodzie długo stały pieniądze. Zwolennikom krótszej nazwy Stargard z pomocą przyszła znowelizowana 25 czerwca br. Ustawa o samorządzie gminnym. Jej zapisy zwalniają mieszkańców z konieczności wymiany praw jazdy i dowodów rejestracyjnych, które nie tracą ważności po zmianie. Koszt zmiany dla wszystkich jednostek samorządowych to ok. 50 tys. zł - tak wyliczyli w Stargardzie Szczecińskim.

Historia zmiany nazwy

Czy w ślady Stargardu pójdzie Gorzów Wielkopolski? Temat nie jest nowy. 15 lat temu proponowano już zmianę nazwy. Gorzów znalazł się w nowej sytuacji, stał się stolicą województwa lubuskiego (a nie gorzowskiego) i głupio było odwoływać się do Wielkopolski. Zorganizowano nawet plebiscyt, gorzowianie głosowali na kuponach. Ponad 25 tys. osób nie chciało zmieniać nazwy. Za wykreśleniem członu "Wielkopolski" było 10 tys. gorzowian.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej