Polska w niedostatecznym stopniu uczestniczy w rozwoju Rosji choć mamy naprawdę wiele do zaoferowania - mówi Marek Ociepka, szef Wydziału Ekonomiczno-Handlowego Ambasady RP w Moskwie. Polscy i rosyjscy biznesmeni zastanawiali się w czwartek na specjalnej konferencji w Moskwie jak to zmienić, i czy poszerzenie Unii Europejskiej zdynamizuje nasze kontakty gospodarcze z Rosją.

Rosjanie obawiają się, że wypowiedzenie przez Polskę umowy handlowej i przejście na takie same warunki współpracy gospodarczej jakie Moskwa ma z Unią będzie dla nich niekorzystne. Jako przykład podają aluminium. W tej chwili sprzedają je do Polski z zerową stawką celną. Po naszym wejściu do Unii cło na aluminium wzrośnie do 6 proc. W rozmowach z Brukselą Rosjanie domagają się odszkodowań za straty, które poniosą po poszerzeniu UE o 10 krajów, ale Unia nie chce ich płacić. - Ogólnie Rosjanie skorzystają na wprowadzeniu nowych zasad handlu. Średnia polska stawka celna w handlu z Rosją wynosi dziś 8 proc. Po naszym wejściu do Unii spadnie do 4 proc. - mówi Marek Ociepka.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej