Przewodniczący Rady Miasta Gdańska Bogdan Oleszek zawiadomił prokuraturę o fałszowaniu przez niego wyników głosowania. Prokurator ma miesiąc na umorzenie lub wszczęcie postępowania.

W czwartek na sesji radny SLD Władysław Łęczkowski głosował jednocześnie za siebie i partyjną koleżankę Barbarę Meyer, której nie było na sali. Radna zapewnia, że nie prosiła o to Łęczkowskiego, tym bardziej że głosował on przeciwko uchwale, którą ona, tak jak cały klub SLD, popierała.Nieuczciwy radny miał pecha, bo na gorącym uczynku przyłapał go przewodniczący Oleszek. Oszustwo potwierdziły oficjalne wydruki komputerowe z głosowania i nagranie wideo. Następnego dnia, odtwarzając film z sesji zauważono, że Łęczkowski głosował podwójnie co najmniej dwa razy.

Oprócz procesu radnemu grozi jeszcze wyrzucenie z SLD - sąd partyjny zdecyduje o karze w ciągu kilku tygodni - oraz wyrzucenie z...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej