Polub nas na Facebooku



Obwoźna sprzedaż sensacji


O Zbigniewie Stonodze głośno było w 2006 r. Marcin Kącki z "Gazety Wyborczej" pisał wtedy: "Białostocka prokuratura, która od trzech dni informuje o przełomowym świadku w aferze Rywina, tak naprawdę sprawdza bajki niejakiego Zbigniewa Stonogi, który sam zgłosił się ze swoimi rewelacjami. To były doradca Andrzeja Leppera w Samoobronie, oszust skazany za wyłudzenia i fałszerstwa oraz awanturnik. Tymczasem prokuratura białostocka nadal trzyma jego nazwisko w tajemnicy i twierdzi, że świadek ma nagrania polityków, którzy mogą być wmieszani w tzw. aferę Rywina".

Stonoga wcześniej próbował zainteresować swoimi "rewelacjami" w sprawie afery Rywina warszawską prokuraturę.

- Nie dostaliśmy żadnych nagrań, a informacje tego pana okazały się, delikatnie mówiąc, niewiarygodne - mówił wtedy rzecznik prokuratury Zbigniew Jaskólski.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej