Maj to w parafiach czas Pierwszych Komunii Świętych. Nie inaczej było w podtatrzańskiej gminie Poronin, w kościele pod wezwaniem świętej Marii Magdaleny. A że podhalańscy górale to lud bogobojny, na uroczystości szykowali się szczególnie uroczyście. Wyrychtowani w stroje paradne, po chałupach nawarzone najlepsze jadło, do tego przygotowane dla dzieci bogate prezenty. Wszystko po to, żeby pociechy zapamiętały na całe życie, jak ważne jest przyjęcie z rąk księdza komunii.
Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej