Platforma Obywatelska przegrała wybory prezydenckie. Właśnie ukazał się sondaż wyborczy zrobiony dla TVN. PiS ma w nim 25 proc. poparcia, partia Pawła Kukiza 20 proc., a PO 17 proc. Nastroje w łódzkiej Platformie są różne: od "nic się nie stało", przez "musimy wziąć się do pracy, wyjść do ludzi", aż do "zaczynam panikować".

"Śpimy spokojnie"

Tomasz Kacprzak, przewodniczący rady miejskiej, na razie się nie przejmuje. - Jeśli trzy sondaże będą złe dla PO, można będzie mówić o tendencji. Dobry wynik mają partie, które są nowością, więc nie ma się co przejmować. NowoczesnaPL dostała 10 proc., a to przecież Unia Wolności bis - mówi Kacprzak, i zapewnia, że w łódzkiej partii nie ma paniki: - Śpimy spokojnie. Wynik Bronisława Komorowskiego w Łodzi był bardzo dobry i pokazuje, że wszystkie zmiany w mieście podobają się łodzianom. To dla nas powód do satysfakcji. Gorzej jest w regionie. Czerwiec, lipiec, sierpień to czas pracy i spotkań z ludźmi.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej