"Dziękuję wszystkim, którzy dziś i przez cały czas byli ze mną i mnie wspierali. Do polityki nie wracam :-)" - napisał b. szef pomorskiej PO i b. minister transportu na Twitterze. 

Tym wpisem Sławomir Nowak rozwiał dywagacje na temat swojego powrotu do polityki. A decyzja - jak powiedziała premier Ewa Kopacz - należy do niego.

- Cieszę się, jeśli wyrok jest korzystny dla Sławka - powiedziała w rozmowie z dziennikarzami, komentując wyrok sądu w sprawie słynnego zegarka byłego ministra. - Do polityki się wchodzi, wychodzi; są różne powroty. Państwo najlepiej wiecie, bo długo tu pracujecie, ale na pewno to jest jego suwerenna decyzja

"Sprawiedliwości stało się zadość" - tak z kolei decyzję stołecznego sądu skomentował sekretarz generalny Platformy, minister sportu Andrzej Biernat.

"Chcą ją trzepać. Cały 2012 r."

Warszawski sąd okręgowy umorzył w środę warunkowo - na rok - postępowanie karne wobec Sławomira Nowaka, zmieniając tym samym wyrok pierwszej instancji. Środowy oznacza, że b. poseł nie musi płacić wcześniej orzeczonej grzywny, ma jednak zapłacić 5 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej