Prawie sto lat temu podczas wykopalisk prowadzonych w okolicach Egtved naukowcy zbadali długi na 30 m i wysoki na 4 m kurhan. Odkryli w nim dębową trumnę, w której na wolej skórze spoczywały ludzkie szczątki. Ze względu na kwaśny odczyn bagiennej gleby w kurhanie panował specyficzny mikroklimat, więc ciało uległo prawie całkowitemu rozkładowi. Pozostały jedynie włosy, paznokcie i nieliczne zęby. Dzięki wstępnym badaniom ustalono, że szczątki należały do młodej dziewczyny w wieku 16-18 lat mierzącej w przybliżeniu 160 cm wzrostu.
Pozostało 89% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej