Nastolatka już raz została uznana za winną. W październiku ub.r. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe ukarał Marię Kołakowską za wykroczenie przeciwko porządkowi i spokojowi publicznemu. Oskarżycielem była policja. Sąd wydał wyrok nakazowy, a obwinionej wymierzono karę nieodpłatnej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 godzin. Maria Kołakowska wniosła sprzeciw, więc sprawa została rozpatrzona na zasadach ogólnych.

Proces rozpoczął się 11 marca br. Wyrok zapadł w piątek, również w Sądzie Rejonowym Gdańsk-Południe. Na ogłoszeniu - oprócz Marii Kołakowskiej i jej matki, gdańskiej radnej PiS - zjawili się sympatycy Prawa i Sprawiedliwości, głównie emeryci.

"Dzieci Stalina!"

Gdy tylko sędzia Adriana Leśniańska zaczęła odczytywać wyrok, uznając Kołakowską za winną rozpylenia substancji o przykrym zapachu, przez co zakłóciła porządek publiczny oraz spokój zebranych, matka Kołakowskiej krzyknęła: "Precz z komuną".
Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej