Od rana trwało nerwowe wyczekiwanie na tę decyzję. Cały Mielec oglądał się na Warszawę i nasłuchiwał wieści o rozstrzygnięciu przetargu na śmigłowiec wielozadaniowy. Flagowe przedsiębiorstwo Doliny Lotniczej - PZL Mielec - chciało sprzedać polskiej armii osławionego Black Hawka. Do wygrania była niebagatelna kwota - wedle szacunków publicystów branżowych wartość kontraktu może wynieść od 8 do 12 mld zł. Choć od wielu dni do mediów i zainteresowanych stron docierały nieoficjalne wieści, że wygra oferta francuskiego Airbus Helicopters, wielu wierzyło jeszcze w cud.
Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej