Zebrani pod bramą z napisem "Arbeit macht frei" oddali cześć ofiarom nazizmu. Sygnał do wymarszu dał dźwięk tradycyjnego baraniego rogu szofar, używanego przed laty przez Hebrajczyków podczas uroczystości religijnych i bitew.

Wśród około 10 tysięcy maszerujących był m.in. były naczelny rabin Izraela Meir Lau, a także niektórzy byli więźniowie.

- Uważam, że my, Polacy, powinniśmy razem z Żydami uczestniczyć w tego typu uroczystościach. Bo przecież Auschwitz to nasza wspólna tragiczna historia, o której musimy pamiętać - postulował Bogdan Bartnikowski, który do obozu trafił jako 12-latek, wywieziony przez Niemców ze stolicy podczas powstania warszawskiego.
Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej