Na premierę "Good bye, Lenin" przybywa dziś do Polski jego reżyser Wolfgang Becker. Urodził się 22 czerwca 1954 r. w Niemczech Zachodnich. Studiował germanistykę, historię i amerykanistykę na Wolnym Uniwersytecie w Berlinie, potem zaczął uczyć się fachu filmowca w Niemieckiej Akademii Filmowej i Telewizyjnej w Berlinie. Jeszcze zanim ukończył te studia, zaczął pracować jako operator filmowy. Jego praca dyplomowa zdobyła w 1988 r. Student Film Award - Oscara dla filmu studenckiego. Na kolejny film Beckera ("Dziecięce zabawy") trzeba było czekać pięć lat, ale został za to obsypany nagrodami na międzynarodowych festiwalach. Tak samo zresztą było z następnymi - "Życie to plac budowy" (1997) zdobywał na skalę przemysłową wyróżnienia niemieckiej kinematografii, a "Good bye, Lenin" (2002) ma na swoim koncie rekordową liczbę dziewięciu Loli - niemieckiego odpowiednika Oscara. Film ten ponadto otrzymał tytuł najlepszego filmu europejskiego na ostatnim Festiwalu Filmowym w Berlinie; jest też niemieckim kandydatem do Oscara dla najlepszego filmu zagranicznego.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej