O okolicznościach uniewinnienia Majstrowicz wiadomo niewiele ze względu na wyłączenie jawności postępowania. Groziło jej w najlepszym razie upomnienie, w najgorszym nawet wydalenie ze służby. Orzeczenie zapadło w środę w korporacyjnym sądzie dyscyplinarnym dla prokuratorów. Zarówno rzecznikowi dyscyplinarnemu Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku, jak i samej obwinionej przysługuje możliwość odwołania się do II instancji sądu dyscyplinarnego. Jednak nawet jeśli uniewinnienie stanie się prawomocne, Majstrowicz nie wróci na stanowisko szefowej Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz.
Pozostało 89% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej