Coroczna narada najważniejszych wojskowych miała podsumować zeszły rok i omówić plany na 2015. W tym roku miała jednak charakter wyjątkowy. Po raz pierwszy odbywała się w trakcie otwartego konfliktu zbrojnego u naszych granic. Obecny na niej prezydent Komorowski podkreślał, że zadaniem dla naszego systemu obronnego jest "odpowiedź na pogarszającą się sytuację bezpieczeństwa".

Narada była wyjątkowa także dlatego, że odbywała się na Stadionie Narodowym. Dotąd wojskowi i politycy spotykali się w Centrum Konferencyjnym MON. Jest to przygotowanie do szczytu NATO w 2016 r., który ma się odbyć na Stadionie Narodowym. Gościem honorowym była szefowa MON Niemiec Ursula von der Leyen.

Komorowski poinformował dziennikarzy, że rozmawiano o wprowadzaniu ustaleń ubiegłorocznego szczytu NATO, m.in. utworzeniu szpicy - pięciotysięcznego korpusu gotowego do akcji w ciągu 72 godzin. Pełne zaangażowanie w tę inicjatywę potwierdziła von der Leyen. Jednym z dowództw szpicy ma być dowództwo Korpusu Północno-Wschodniego w Szczecinie.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej