Do tragicznego wypadku doszło w sobotę 6 września ub. r. późnym wieczorem w Wyszecinie w woj. pomorskim. W czołowym zderzeniu fiata punto z audi a4 zginęła 27-letnia kobieta. Była w siódmym miesiącu ciąży. Przybyły na miejsce wypadku lekarz, by uratować życie dziecka, podjął decyzję o cesarskim cięciu jeszcze w karetce. Niestety, ani matki, ani jej dziecka nie udało się uratować. W wypadku ucierpiał też 44-letni pasażer fiata punto, ojciec dziecka, którego przetransportowano w stanie ciężkim do szpitala w Gdańsku. Po 11 dniach zmarł. Z wypadku cało wyszło jedynie trzyletnie dziecko, które siedziało z tyłu pojazdu i było zapięte w foteliku. 3-letni chłopiec żyje dziś z dziadkami, rodzicami matki. Wciąż znajduje się pod opieką psychologa.

Sprawca miał trzy promile alkoholu we krwi. Leszek F., mieszkaniec wsi Luzino, przyznał się do winy. Grozi mu 12 lat więzienia za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, prowadzenia pojazdu bez uprawnień oraz pod wpływem alkoholu.
Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej