Koadiutor to rzadka funkcja w polskim Kościele, ostatnio pełnił ją bp Henryk Bednorz w Katowicach - w 1950 r. "Koadiutor podobnie jak biskup pomocniczy jest nominowany po to, aby pomagać biskupowi diecezjalnemu. Jego funkcja różni się jednak tym, że posiada prawo następstwa, czyli sukcesji, oraz ma specjalne kompetencje" - objaśnia na swojej stronie internetowej archidiecezja warszawska.

Metropolita warmiński abp Wojciech Ziemba znalazł się w niełatwej sytuacji. Wiosną zeszłego roku stracił sufragana bp.
Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej