Protesty można podzielić na dwie grupy. Partyjne oraz obywatelskie i lokalnych komitetów. Te drugie dzielą się z kolei na dwie podgrupy. Pierwsza to poważne i - wydaje się - dobrze udokumentowane protesty, takie jak w Izbicy w powiecie krasnostawskim. Tam przed głosowaniem ktoś miał oferować wyborcom korzyść majątkową za zaznaczenie wskazanych osób. - W proteście wymienieni są świadkowie, którzy mają zostać przesłuchani - mówi sędzia Elżbieta Koszel z Sądu Okręgowego w Zamościu.
Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej