Niespełna 100-tysięczny Słupsk był w poniedziałek na ustach całej Polski. To w tym mieście doszło do największej wyborczej sensacji - Robert Biedroń, pierwszy w polskim Sejmie zadeklarowany gej, został wybrany na prezydenta, i to wbrew wszelkim przewidywaniom. Sensacją było już to, że dostał się do drugiej tury wyborów. Już wtedy zaczęły do Słupska zjeżdżać zagraniczne media, aby zrobić materiał o tym, jak zmienia się konserwatywna Polska. Przed drugą turą sondaże i politolodzy nie dawali mu jednak szans.
Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej