Jak pani ocenia swój wynik?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: To wielki sukces. Cztery lata temu wygrałam z 53-procentowym poparciem, w 2006 r. też uzyskałam 53 proc. głosów. Jeśli wynik z sondażu exit poll się potwierdzi, to znaczy że tym razem uzyskałam prawie 57 proc. poparcia. Zagłosowały więc na mnie takie osoby, które wcześniej się na to nie zdecydowały.

Sasin był trudnym rywalem?

Ja byłam w kampanii w zasadzie sama, choć dziękuję pani premier Ewie Kopacz za wsparcie. Jacek Sasin miał całą koalicję, bo głosy przekazali mu między innymi Piotr Guział i Przemysław Wipler.
Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej