O trwającej rozbiórce murków, schodów i pergoli w Parku im. Jana Szypowskiego "Leśnika" pisaliśmy w czwartek. Powstały ponad pół wieku temu z potłuczonych kamiennych macew. Budulec pochodził z Cmentarza Żydowskiego na Bródnie. Od lat 90. coraz częściej pojawiały się głosy, że parkowe murki i pergole powinny być rozebrane, a macewy odwiezione z powrotem na teren kirkutu. Nikt jednak tego nie robił. Władze Pragi-Południe tłumaczyły, że nie mają pieniędzy. Gmina Żydowska powtarzała, że nie ma dokąd zabrać tysięcy fragmentów macew, bo nie jest jeszcze właścicielem cmentarza na Bródnie. Odzyskała go w 2012 r., ale konstrukcje z nagrobków wciąż stały jak wyrzut sumienia w parku "Leśnika". W lutym tego roku zobaczył je Jonny Daniels, założyciel i prezes Fundacji "From The Depths" pracującej na rzecz współpracy polsko-żydowskiej. Park z macewami pokazał mu mieszkający w tej okolicy dziennikarz radiowej "Trójki" Damian Kwiek.
Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej