Tego cytatu z wiersza Miłosza Schetyna użył świeżo po tym, jak w wyborach szefa dolnośląskich struktur partii pokonał go Protasiewicz. Skierowany był co prawda do premiera, który w tamtych wyborach wyraźnie faworyzował Protasiewicza, jednak doskonale ilustruje pewną cechę tego, kto się nim posłużył. Jedni powiedzą, że to dobra pamięć, inni, że pamiętliwość. ...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.