Produkcja luksusowych sedanów Mercedesa w Chinach rozpocznie się w 18 miesięcy po wyrażeniu na to zgody przez władze Chin. W ceremonii podpisania umowy o produkcji mercedesów uczestniczył szef chińskiej partii komunistycznej w Pekinie, z czego obserwatorzy wysnuli wniosek, że niemiecki koncern nie będzie miał problemów z uzyskaniem takiej zgody. Montażem mercedesów zajmie się najstarsza, założona w 1983 r., firma motoryzacyjna w Chinach z udziałem kapitału zagranicznego, obecnie należąca do DaimlerChryslera. Na razie produkuje ona samochody terenowe Chryslera i Mitsubishi (marki z grupy DaimlerChryslera) - około 30 tys. w tym roku. Uruchomienie nowych linii dla mercedesów ma kosztować aż 1,1 mld dol. i potrwa do 2005 r. W siedem lat później produkcja ma dojść do 25 tys. pojazdów rocznie. W tym roku Mercedes zamierza sprzedać w Chinach 20 tys. samochodów, dwa i pół razy więcej niż w 2002 r. Na przeżywającym boom rynku motoryzacyjnym Państwa Środka Mercedes konkuruje z pojazdami BMW. Rywal Mercedesa z Monachium dostał już zgodę na produkcję swoich aut w Chinach przez chińsko-niemieckie joint venture z zarejestrowaną na Bermudach firmą Brilliance Automotive Holding.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej