Okoliczni mieszkańcy, do których dotarły sygnały o znalezisku, są sceptyczni. - Stara osada? Eee, dziadek ani babcia nie pamiętają - powątpiewają dwie kobiety. A jednak pracujący na wzgórzu archeolodzy co chwila natrafiają w ziemi na cenne, prehistoryczne przedmioty.

Wszystko zaczęło się w połowie lat 90. Wtedy Bożena i Bogusław Chorążowie, archeolodzy z Muzeum w Bielsku-Białej, natrafili na Młyńskiej Kępie w Jaworzu na ślady osadnictwa sprzed 2,5 tys. lat. Przypuszczali, że podobne mogą się znajdować na wielu wzniesieniach w kierunku Cieszyna. Pod koniec 2001 roku wykonali badania powierzchniowe na górze Tuł obok Goleszowa. Wskazały one, że jest tu wiele prehistorycznych śladów. Badania wykopaliskowe udało się wreszcie rozpocząć na początku sierpnia tego roku. Całkowicie potwierdziły one pierwsze przypuszczenia.

- To pozostałości jednej z największych i najwyżej położonych osad obronnych z czasów kultury łużyckiej w zachodnich Karpatach. Powstała we wczesnej epoce żelaza - 750 lat przed Chrystusem i istniała być może do około 400 roku przed naszą erą - mówi Bogusław Chorąży, kierownik prac.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej