W programie zgromadzenia są aż dwa projekty podniesienia kapitałów banku. Pierwszy forsowany przez większościowego udziałowca BGŻ - skarb państwa - przewiduje skierowanie emisji akcji dla nowego inwestora (miałby nim zostać Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju) i dawałoby by mu 20 proc. w podwyższonym kapitale akcyjnym BGŻ. Ten projekt pozwoliłby też spełnić wymogi Komisji Nadzoru Bankowego, która nakazała dokapitalizować BGŻ kwotą 500 mln zł do końca czerwca 2004 r. i kolejnymi 500 mln zł do połowy 2005 r. Z emisji dla EBOiR bank chciał pozyskać ok. 300 mln zł. Jednak te plany nie podobają się bankom spółdzielczym, które mają 30 proc. akcji BGŻ. Ich zdaniem nowa emisja osłabiłaby rolę spółdzielców w BGŻ. Dlatego już dwukrotnie w ostatnich dwóch miesiącach spółdzielcy zablokowali emisję. Zamiast tego zgłosili własny projekt podwyższenia kapitałów BGŻ, preferujący dotychczasowych właścicieli. Na ten projekt nie zgadza się z kolei skarb państwa, argumentując, że z tej emisji bank mógłby pozyskać zaledwie 26 mln zł.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej