Janusz Korwin-Mikke wygrał wybory po 23 latach. Ostatni raz był posłem w latach 1991-93. Potem startował we wszystkich wyborach, w jakich się dało: parlamentarnych, prezydenckich, samorządowych, europejskich, a nawet uzupełniających do Senatu. Wszystkie 16 przegrał.

Dziś czuje się zwycięzcą. Już rozważa wejście do Sejmu. W Parlamencie Europejskim chce spędzić półtora roku z pięcioletniej kadencji. Ale tak, by go nikt nie zapomniał.

- Myślę, że przez pierwsze trzy miesiące tak narozrabiam, że będą o mnie długo pamiętać - mówi.

Starszy pan twarzą młodych

Nowa Prawica JKM wchodzi do europarlamentu dzięki głosom nasto- i 20-latków. Z sondażu IPSOS wynika, że Korwin-Mikke wygrał wśród najmłodszych wyborców (18-25 lat). Młodzi się nim dosłownie zachłysnęli, dostał aż 28 proc. wszystkich głosów w tej grupie, przebił PO i PiS.

Ale im wyborca starszy, tym mniej skłonny mu zaufać. W grupie osób w wieku 26-39 lat zdobył 10 proc. Wśród 40- i 50-latków - już tylko 4,3 proc. Czyli gdy polski wyborca politycznie dojrzeje, porzuca JKM.
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej