- Siostra Bernadetta przebywała w domu Zgromadzenia Sióstr Boromeuszek w Trzebnicy. Do zatrzymania doszło w środę. Odbyło się to bardzo spokojnie, bez problemów. Zakonnica została przewieziona do jednego z zakładów karnych. Nie mogę zdradzić do jakiego - zastrzega aspirant Piotr Dwojak z policji w Trzebnicy. "Wyborcza" dowiedziała się, że została osadzona w zakładzie karnym we Wrocławiu. Policjanci mieli prawomocny sądowy nakaz doprowadzenia zakonnicy do więzienia.

- Każdy osadzony trafia najpierw na oddział przejściowy, jest badany przeprowadza się z nim rozmowy wychowawcze. Dopiero później, po dwóch tygodniach podejmujemy decyzję czy osadzony będzie przebywał w celi jedno czy wieloosobowej - mówi ppłk Jarosław Góra, rzecznik prasowy dyrektora generalnego służby więziennej. Jak dodaje, osoby duchowne nie są szczególnie piętnowane przez współwięźniów.
Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej