W trwającej niemal nieprzerwanie dyskusji o tym, czy polski podatek od dochodów osobistych (PIT) jest wysoki, czy niski, porównywane są zwykle stawki podatkowe w różnych krajach. To stawki mają decydować o tym, czy płacimy fiskusowi dużo, czy mało. Nasze nie są złe - 18 i 32 proc. to jak na Europę zupełnie przyzwoicie. W takiej Austrii na przykład dolna stawka to 36,5 proc., potem jest 43 proc. z małym haczykiem i wreszcie 50 proc. W Niemczech dolna stawka to wprawdzie 14 proc., ale potem jest 42 proc., a dla najwyższych zarobków nawet 45 proc....
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.