Przesłuchania kandydatów na prezesa jednej z największych firm w Polsce zaczęły się wczoraj o 10. rano. Zgłosiło się 16 osób, które musiały spełnić surowe warunki, określone w 13 sążnistych punktach. Już wczesnym popołudniem wybrano tymczasem czterech kandydatów do dalszych rozmów. Przed 16. PGNiG ogłosiło, że wybór został dokonany. - Mieliśmy zaledwie 10 minut na rozmowę i przedstawienie wizji i strategii rozwoju firmy - ze zdumieniem opowiadał nam pragnący zachować anonimowość uczestnik konkursu.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej