Od Nowego Roku wszystkie listy z sądów i prokuratur dostarcza adresatom nowy operator. To konsorcjum trzech firm: Polskiej Grupy Pocztowej, InPostu oraz Ruchu.

Dotychczasowy operator, czyli Poczta Polska, już tego nie robi, bo w przetargu złożyła ofertę droższą o ponad 80 mln zł. W efekcie zamiast w okienku pocztowym przesyłki z sądów odbieramy teraz najczęściej w kioskach, ale też w lombardach, punktach ksero, siedzibach SKOK-ów itd.

Po blisko dwóch miesiącach działalności widać jasno, że miejsca wydawania przesyłek wcale nie są największym problemem.
Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej