Dla Amerykanów sytuacja jest podwójnie kłopotliwa. Po pierwsze dlatego, że za kilka miesięcy zamierzają wprowadzić Matiza na chiński rynek pod nazwą Chevrolet Spark. Pojazd będzie sprowadzany do Państwa Środka z zakładów koreańskiej firmy GM Daewoo Automotive Technology (GMDAT), którą kontroluje amerykański koncern. Drugim powodem jest fakt, że producentem chińskiego sobowtóra Matiza jest firma powiązana kapitałowo z koncernem Shanghai Automotive Industrial Corp. (SAIC) - głównym w Chinach partnerem GM. Na dodatek SAIC ma 10 proc. udziałów w koreańskim GM DAT.

SAIC jest także chińskim partnerem Volkswagena. Także ten niemiecki koncern miał problemy z produkującą sobowtóra Matiza firmą Chery. W zeszłym roku VW informowało, iż odkryło, że SAIC sprzedaje Chery oryginalne podzespoły VW do produkcji konkurencyjnego samochodu. Praktyk tych zaniechano, po złożeniu skargi przez niemiecki koncern. VW stwierdziło wtedy, że nie wniosło sprawy przeciw Chery do sądu, gdyż trudno byłoby chińskiej firmie udowodnić winę.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej