- Mimo względnego spokoju, który obserwujemy w ostatnich dniach, na Ukrainie ciągle łamane są prawa człowieka. Na kijowskim euromajdanie nie ustają protesty i wciąż rozlewają się na kolejne regiony kraju - tłumaczy Tomasz Czuwara z fundacji Otwarty Dialog, która wraz z Amnesty International organizuje manifestację "Solidarni z euromajdanem".

- Na Ukrainie dochodziło do pobić, tortur i śmierci niewinnych osób. Nie możemy pozwolić, aby te zbrodnie pozostały bezkarne - zachęca do przyjścia Draginja Nadaždin, dyrektorka Amnesty International.

Na oficjalnym profilu "Solidarni z euromajdanem" na Facebooku obecność na pl. Konstytucji zadeklarowało do wczoraj ponad 4 tys. osób.

W czasie demonstracji będzie można podpisać się pod petycją do ukraińskich władz o powstrzymanie się od dalszego używania przemocy oraz rozliczenia każdego przypadku łamania praw człowieka, w tym śmierci kilku demonstrantów. Swoją solidarność z euromajdanem będzie też można zamanifestować, robiąc sobie zdjęcie z hasłem popierającym protest lub nagrywając przesłanie. Zostaną one później zamieszczone na oficjalnym profilu dzisiejszej manifestacji "Solidarni z euromajdanem" na Facebooku.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej