Rada nadzorcza spółki jednocześnie pełni funkcję komisji konkursowej oceniającej kandydatów na prezesa. Wybrała szefa LOT-u z grona pięciu osób wyłonionych po pierwszym etapie konkursu tydzień temu (stanęło do niego aż 23 kandydatów). Nowy szef LOT-u uzyskał poparcie pięciu członków rady, dwóch było przeciw jego kandydaturze, dwóch wstrzymało się od głosu. Wybór prezesa to jednak dopiero pierwszy krok ku stabilizacji sytuacji w spółce - teraz LOT czeka jeszcze konkurs na stanowiska członków zarządu.

Rada nadzorcza zdecydowała w piątek, że w skład nowego zarządu firmy wejdą oprócz prezesa Grabarka jeszcze trzy osoby odpowiedzialne za sprawy operacyjne i techniczne, kwestie pracownicze, zagadnienia handlowe. Konkurs na te stanowiska zostanie rozpisany prawdopodobnie już w poniedziałek, wtedy również poznamy kryteria, jakie będą musieli spełniać kandydaci. Będzie ich oceniać rada w zmienionym składzie - pod koniec czerwca odbędzie się bowiem WZA LOT-u, podczas którego w jej skład wejdą nowi przedstawiciele pracowników. Będzie ich trzech, czyli mniej o jedną osobę niż dotychczas. Rozpoczęcie przesłuchań kandydatów na stanowiska członków zarządu ma się rozpocząć 14 lipca.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej