Rada nadzorcza spółki jednocześnie pełni funkcję komisji konkursowej oceniającej kandydatów na prezesa. Wybrała szefa LOT-u z grona pięciu osób wyłonionych po pierwszym etapie konkursu tydzień temu (stanęło do niego aż 23 kandydatów). Nowy szef LOT-u uzyskał poparcie pięciu członków rady, dwóch było przeciw jego kandydaturze, dwóch wstrzymało się od głosu. Wybór prezesa to jednak dopiero pierwszy krok ku stabilizacji sytuacji w spółce - teraz LOT czeka jeszcze konkurs na stanowiska członków zarządu.
Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej