Przystojny 39-latek, pracowity i bardzo ambitny. Gdańszczanin od urodzenia.

Starzy kumple od zawsze pamiętają go tak: ubrany w wysokiej jakości garnitur, fryzura jakby właśnie wyszedł od fryzjera, buty bardzo dobrej firmy albo robione w renomowanym zakładzie szewskim. Smukła, wysportowana sylwetka - po prostu postać wycięta z katalogu mody. No i ta twarz faceta, który jest pewny siebie, zna swoją wartość.

- W czasie wyjazdów na partyjne imprezy nieraz podśmiewaliśmy się, że jego kosmetyczka jest większa niż nasze walizki - mówi Sławomir Potapowicz, były działacz PO, przez lata przyjaciel Sławomira Nowaka. - Była w tym niewątpliwie taka kumpelska złośliwość.
Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej