- Prezydent oszukał Amerykanów, oszukał cały świat, nasz prestiż został zniszczony raz na zawsze! - krzyczał na sali obrad senator Robert Byrd, demokrata z Zachodniej Wirginii. Zdaniem Byrda Pentagon nie znajdzie w Iraku broni masowego rażenia - bo jej tam nie ma.

Byrd od początku był przeciwny inwazji na Irak. Teraz jest przekonany, że raporty o stosach materiałów chemicznych i biologicznych Saddama zostały sfabrykowane, by przekonać do wojny opinię publiczną w USA.

Według sondaży opinii publicznej ponad połowa Amerykanów i tak poparłaby wojnę z Irakiem, nawet gdyby od początku było jasne, że Irak nie ma broni chemicznej i biologicznej. Ta część opinii publicznej uważa, że Saddam był wystarczająco odrażającym dyktatorem, by usunąć go siłą.

W zgodnej opinii komentatorów odnalezienie broni masowego rażenia w Iraku ma zasadnicze znaczenie dla sojuszników...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej