Stacjonujące pod Malborkiem samoloty myśliwskie Mig-29 patrolują nie tylko polską przestrzeń powietrzną: latają nad Litwą, Łotwą i Estonią. To przecież północno-wschodnia rubież NATO.

- Ktoś pilnuje tych maszyn na lotnisku?

- Na okrągło - odpowiada jeden z naszych informatorów. - Jest tam posterunek firmy ochroniarskiej, którą wojsko wynajęło do pilnowania. Stoją dwaj ludzie ubrani w moro i kominiarki, uzbrojeni w pistolety maszynowe "rak".

- Wojsko nie powinno tam rozstawić własnych wart?

- Przecież zniesiono zasadniczą służbę wojskową, postawiono na armię zawodową. Nie ma komu stać na warcie. Kto tam pójdzie? Piloci, podtatusiali oficerowie zza biurek?

Zabezpieczanie terenu jednostek wojskowych przez prywatne firmy ochroniarskie to od kilku lat polski standard. Nasz kraj nie wymyślił tutaj prochu - tak samo dzieje się w kilku innych państwach NATO...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej