Co nasi żołnierze będą robić w Iraku

Misja stabilizacyjna przypomina ONZ-towskie operacje pokojowe, w jakich uczestniczyli polscy żołnierze np. Bośni i Hercegowinie i Kosowie. Nasi oficerowie dowodzili już w takich operacjach dywizjami (np. dywizją nordycką w Bośni). Siły stabilizacyjne w Iraku mają zastąpić struktury władzy, które przestały funkcjonować i pomóc organizującym się strukturom władzy cywilnej.

Podstawowym zajęciem tych sił jest "demonstrowanie obecności zbrojnej" - czyli patrolowanie, kontrolowanie terenu i zapewnienie bezpieczeństwa.

Zadaniem żołnierzy będzie też rozbrojenie miejscowej ludności, w miarę możliwości rozminowanie terenu, aresztowanie ukrywających się członków reżimu, rozpraszanie zamieszek, pomoc w dostarczaniu pomocy humanitarnej, pomoc w odtworzeniu infrastruktury technicznej. Dowódca strefy jest niezależny od ORHA - czyli cywilnego zarządu - ale zobowiązany jest do ochrony jej przedstawicieli oraz nowych władz irackich.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej