Kto nie dostosuje się do poleceń prezydium, zostanie wyrzucony niezależnie od tego, czy jest w Samoobronie od 10 lat, czy od wyborów. Jeśli prasa pisze, że Lepper robi czystki, to odpowiem: tak jest, robimy czystki. Nikt nie będzie mi mówił, kto ma być członkiem Samoobrony - grzmiał Lepper w sobotę w Białymstoku.

Przed dwoma tygodniami Lepper zapowiedział, że Samoobrona do 19 kwietnia wystąpi ze wszystkich samorządowych koalicji z SLD. W podlaskim sejmiku pięciu radnych klubu Samoobrony tworzyło z SLD-UP i PSL koalicję rządzącą województwem. Wicemarszałek Jan Kamiński nie należał do żadnej partii, ale do sejmiku wszedł z listy Samoobrony. Podobnie członek zarządu województwa Karol Tylenda, który był i jest członkiem SKL-RNP. Pozostała trójka była w szeregach Samoobrony. Wszyscy postanowili, że z koalicji nie wyjdą.

W sobotę Lepper, który przyjechał, aby spotkać się z podlaskimi działaczami, powiedział, że cały pięcioosobowy sejmikowy klub został z Samoobrony wyrzucony. Lepper spodziewa się, że w innych województwach, gdzie Samoobrona współrządzi, wyłamie się najwyżej jeden, dwóch radnych.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej