Choć od kilku lat biznesmen ten zaliczał się do najbardziej majętnych Polaków, jeszcze półtora roku temu próżno byłoby go szukać na czołówkach gazet. Nie lubi rozgłosu, rzadko pojawia się na imprezach towarzyskich. Dopiero zimą 2002 r., kiedy wspólnie ze Zbigniewem Jakubasem i BRE Bankiem kupił pakiet udziałów Elektrimu, stał się przedmiotem zainteresowania mediów i inwestorów.

Ma 51 lat. Pochodzi z podwarszawskiego Piaseczna. Z zawodu jest lekarzem anestezjologiem - ukończył łódzką Wojskową Akademię Medyczną, a potem pracował w warszawskich szpitalach przy ul. Banacha i Szaserów.

Fortunę zbił w... Australii, gdzie spędził osiem lat. W 1984 r. stworzył tam podobno pierwsze prywatne pogotowie ratunkowe. Firma Alpha Healthcare, która zarządzała dziesięcioma szpitalami, od 1987 r. jest notowana na giełdzie.

W 1993 r. Opara wrócił do Polski z pokaźnym kapitałem. Od połowy lat 90. z powodzeniem inwestował w nieruchomości, zaangażował się też w politykę. Podczas ostatnich wyborów prezydenckich był w komitecie wyborczym Tadeusza Wileckiego. Działał też w komitecie na rzecz organizacji w Polsce olimpiady w 2016 r.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej