- Teraz mogę spokojnie pływać sobie po Sekwanie. Stać mnie na to - tak Zbigniew Gorlak zareagował na wiadomość, że został zwycięzcą konkursu "Obraz Roku 2002". Przebywający w Paryżu artysta nie stawił się w sobotę w warszawskiej Królikarni po odbiór nagrody. Przez telefon powiedział tylko: - Duże pieniądze, będzie duża pracownia i duże obrazy.

Pieniądze rzeczywiście są duże. W organizowanym już po raz drugi przez magazyn "Art & Business" konkursie główna nagroda ufundowana przez Ewę i Mariusza Świtalskich to, bagatela!
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej