Kardynał John Król, emerytowany arcybiskup Filadelfii i jeden z najwyższych rangą duchownych polskiego pochodzenia w USA, zmarł wczoraj w wieku 85 lat.

Król, mianowany kardynałem jednocześnie z Karolem Wojtyłą w 1967 r., stanowczo zwalczał zbrojenia nuklearne, komunizm, aborcję i rozkład moralności w życiu współczesnym. Był aktywnym uczestnikiem Soboru Watykańskiego II i w latach 70. wiceprzewodniczącym Krajowej Konferencji Biskupów Katolickich USA.

Pochodził z rodziny polskich emigrantów z diecezji tarnowskiej, ale urodził się już w amerykańskim stanie Ohio. Wielokrotnie odwiedzał Polskę, m.in. reprezentował episkopat USA w czasie pierwszej wizyty Jana Pawła II w Polsce i na pogrzebie Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego w 1981 r.

Był jedynym z hierarchów kościelnych polskiego pochodzenia otwarcie i aktywnie wspierającym "Solidarność" podczas stanu wojennego.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej