Tygodnik "Wprost" opublikował w poniedziałek relacje kilku anonimowych księży, którzy twierdzą, że metropolita gdański poniżał ich podczas alkoholowych biesiad. Sławoj Leszek Głódź trafił na okładkę z tytułem "Oskarżony".

Ksiądz, który się załamał

Z naszych informacji wynika, że opowieść, a przynajmniej jej większość, pochodzi od jednego z byłych współpracowników arcybiskupa, który doznał załamania nerwowego po służbie u metropolity.

- Wrażliwy chłopak wierzący w Boga trafił na sekretarza i był tak oburzony tym, co zobaczył, że zaczął spisywać wydarzenia, a w końcu się załamał - mówi nasz rozmówca.

- Skandalem jest, że poważny tygodnik posługuje się anonimami. Bez dowodów rzucają tak poważne oskarżenia. Dla mnie to plotki i pomówienia - twierdzi posłanka Dorota Arciszewska-Mielewczyk (PiS) z parlamentarnego zespołu ds. przeciwdziałania laicyzacji Polski.
Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej