Ten projekt jest dla nas nie do zaakceptowania. Jedną z podstawowych zasad działania samorządów zawodowych jest możliwość samodzielnego decydowania przez nie, kto zostanie członkiem korporacji. A powinni być to ludzie na odpowiednim poziomie zawodowym i etycznym. Wprawdzie pozostawia się nam w projekcie szkolenie aplikantów, ale przecież aplikant po półrocznym stażu wykonuje normalne obowiązki adwokata i jest dopuszczony do tajemnicy zawodowej. Jeśli na wstępie nie będzie dobrego doboru ludzi, to może być to ze stratą dla klientów.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej