Roman Daszczyński: Niezła burza się zrobiła, panie Jarosławie, po wypowiedzi pańskiego ojca o homoseksualistach: że w Sejmie powinni siadać w ostatnich ławkach i mieć prawa proporcjonalne do tego, jaką część społeczeństwa stanowią, to znaczy 5 procent. Pan się z tym zgadza?

Jarosław Wałęsa: Nie tylko się z tym nie zgadzam, ale uważam wręcz, że to co powiedział mój ojciec, jest z gruntu złe i szkodliwe.
Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej