Policyjną prowokację - pierwszą na taką skalę w Polsce - przeprowadzili w czwartek funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego z Nowego Sącza. 40-letniego Marka K. zatrzymali w gabinecie Urzędu Gminy Czorsztyn w Maniowych. Akcja miała kryptonim "Ryba".

- Wpadł na gorącym uczynku w godzinach urzędowania. To jest teczka, którą przyniósł, aby zabrać pieniądze - szef nowosądeckiego CBŚ (na jego prośbę nie publikujemy nazwiska) komentował film zarejestrowany dzień wcześniej w czorsztyńskim urzędzie.

200 tys. zł łapówki wręczył wójtowi funkcjonariusz podający się za przedsiębiorcę zainteresowanego zakupem atrakcyjnych gminnych nieruchomości nad jeziorem. Była to zaliczka na ich sprzedaż po cenie obniżonej o 1, 4 mln dolarów. Kolejne 180 tys. zł miało wpłynąć po transakcji.

Rynkowa wartość oferowanych przez wójta nieruchomości wynosi - zdaniem policji - ok. 9, 4 mln zł. Chodzi głównie o 65 proc. udziałów, które gmina posiada w spółce Osada Turystyczna Czorsztyn (35 proc. należy do Skarbu Państwa). Samorządu nie stać na dokończenie budowy unikalnego turystycznego skansenu, gdzie stoją zabytkowe budynki. Dlatego od trzech lat poszukuje inwestora.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej