To on w 1979 roku po raz pierwszy witał w Polsce papieża Jana Pawła II, wybawiając ówczesnego I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka z kłopotliwego obowiązku. On też jako przewodniczący Rady Państwa formalnie wprowadzał dekretem stan wojenny 13 grudnia 1981 roku. I on jako minister oświaty, łamiąc niezależność uniwersytetu w marcu 1968 wyrzucił ze studiów Adama Michnika i Henryka Szlajfera, wywołując wzburzenie studentów. Przez niemal cały okres PRL utrzymywał się na szczytach władzy.

Przed wojną był działaczem PPS i Towarzystwa Uniwersytetów Robotniczych. Należał do grupy świetnie zapowiadających się historyków. Opublikował m.in. bardzo dobrą biografię Aleksandra Waszkowskiego, ostatniego naczelnika Warszawy w Powstaniu Styczniowym.

Wziął udział w kampani wrześniowej 1939 roku. Po klęsce przedostał się do Francji. Walczył pod Narwikiem w 1940 roku i działał we francuskim ruchu oporu. Po powrocie do kraju razem z Oskarem Lange stał się rzecznikiem współpracy PPS z komunistyczną PPR. Po połączeniu w 1948 r. PPS i PPR w PZPR został członkiem KC nowej partii. Pozostał nim z krótką przerwą do rozwiązania PZPR. W latach 1965 - 1972 minister szkolnictwa wyższego i oświaty. Równocześnie był m. in. wiceprzewodniczącym Polskiej Akademii Nauk i autorem prac z historii PPS.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej